W naszej adaptacji Gombrowicz wraca po latach do Trans-Atlantyku i do Argentyny. Wraca starszy o kilkadziesiąt lat, by raz jeszcze przeżyć swoją „jedną taką wiosnę w życiu”, zapytać o młodość i starość, podjąć kolejną walkę z formą w imię wolności jednostki. To jednak nie wszystko, wraca także po to, by odpowiedzieć na pytanie o swój stosunek do Polski i Polaków, by rozliczyć samego siebie z postawy, którą przyjął po 1939 roku. Jak pisał bowiem w 1954 roku: „Trans-Atlantyk, to utwór najbardziej patriotyczny, i najodważniejszy, jaki kiedykolwiek napisałem. I on to właśnie ściąga na mnie zarzuty, że jestem tchórzem i złym Polakiem.” Dziś, gdy pytania „bić się czy nie bić” stają się niestety na nowo aktualne, warto wrócić do dylematów Gombrowicza. Żywioł groteski, jakim się posłużył w tej powieści nie powinien przysłonić tragizmu sytuacji, w jakiej znalazł się on i wielu innych naszych rodaków w czasie II wojny światowej i tuż po niej. Autorowi Ferdydurke nie chodziło bowiem o apoteozę dezercji czy prostą ucieczkę od polskości, ale o poważną, choć daleką od patriotycznej tromtadracji odpowiedź, co to znaczy i jak być Polakiem, gdy historia urywa się z łańcucha.
Reżyseria – Łukasz Witt-Michałowski
Adaptacja – Jarosław Cymerman i Łukasz Witt-Michałowski
Scenografia – Jarosław Koziara
Kostiumy – Maria Witt-Michałowska
Muzyka – Piotr Bańka
Inspicjentka – Klaudia Wierzchoń
Produkcja – Maja Biała
Obsada: Teatr Osterwy / Centrum Kultury
Arkadiusz Cyran (gościnnie)
Michał Czyż
Wojciech Dobrowolski
Włodzimierz Dyła
Paweł Ferens
Maciej Grubich
Artur Kocięcki
Jerzy Kurczuk
Krzysztof Olchawa
Wojciech Rusin
Daniel Salman
Marek Szkoda
Jarosław Tomica
Michał Zgiet